Podejrzewam jednak, że na pewno można rozwiązać tę sprawę, bo już słynny Archidiakon powiedział: ”Dajcie mi mocny punkt w powietrzu, a podniosę każde drzwi na ich osi”.
— Pan mówi o Archimedesie!
— Tak, ale poza tym był diakonem, bo kiedy w sobotę po południu przyszli wrogowie, szykował się do niedzielnego kazania i zawołał: ”Nie przeszkadzajcie mi i zachowajcie ciszę!” Wtedy żołnierze zamordowali go, a punkt znowu zginął w powietrzu.
— Kto wie, czy pan go nie znajdzie.
Amant zajadał pierogi z apetytem, a mąż patrzał na to z daleka i spokojnie.
W chwili dopiero, gdy żona krzątając się wyszła po coś z izby do obory, wyleciał zza pieca ukryty tam mąż i uderzywszy amanta kłonicą w łeb, na miejscu go powalił. Aby jednak zabójstwo to ukryć, posadził zabitego na krześle u stołu i pieróg w otwarte włożył mu usta, a sam hyc, za piec.
Żona, wróciwszy z obory, przelękła się strasznie, gdy zobaczyła trupa zamiast kochanka, i była pewna, że jedząc pieróg zadławił się i musiał się zadusić.
Spice Gold, a MJ to ewidentnie dwie różne substancje, a w przypadku tej pierwszej nawet nie wiemy co na nas działa, bo poza skąpy opisem ziół które spice gold zawiera niewiemy prawie nic. Spice gold działa nawet w małych ilościach zdecydowanie mocno, mocniej od MJ. Inna sprawa to faza
narkomania tej mieszance ziołowej jest jak dla mnie trochę chemiczna, co nie oznacza że nie przyjemna. Dodatkowo tolerancja, która rośnie niesamowicie szybko, więc szkoda tej mieszanki na częste palenie. Norka okropna ciekawie pisze blaszane wiatraczki.