Po otwarciu tego wielkiego pudła wysuwa sie nam mala konsolka czyli nasz gad. Na zdjęciach w internecie znacznie wydaje się wiekszy w rzeczywistości jest inaczej, telefon nie jest wielki i bez problemu mieści się w ręku - podobnie, jak Nokia n77. W pudełku znajdziemy jeszcze dobrej jakości słuchawki stereo, niestety bez funkcji HF (tak samo, jak w Sony Ericsson W200i), ładowarkę,karte pamięci RS MMC,masę zbędnych papierów i płytke Nokia pc suite.
pierwsze wrażenie:
Nokia N-gage raczej nie przypomina telefonu a raczej konsole, że to telefon zdradza jedynie guzik zielonej słuchawki.
Kobieta potrzebuje błyskotek, czegoś pięknego, małego, najlepiej luksusowego.
Jak już wspomniałam Nokia E66 to połączenie
Samsung SGH-L310 wcześniejszych modeli biznesowych Nokii. Po E65 telefon odziedziczył budowę, z kolei po E51 stylistykę. Model jest wykonany solidnie, nic nie trzeszczy pod palcami, klawisze są osadzone mocno, a klapka od baterii nie ma tak zwanych luzów.
Slider ma to do siebie, że po pewnym czasie czuć obluzowanie.
Ale spróbujcie sobie zrobić autoportret w kiepskim oświetleniu. Wtedy okaże się, że na tym wyświetlaczu za wiele nie widać. Inna sprawa, że narcyzem nie jestem i nie robię sobie autoportretów, specjalnie mnie to nie zmartwiło.
Nie bardzo rozumiem, dlaczego zewnętrzny wyświetlacz nie gaśnie zaraz po rozpoczęciu rozmowy. Przecież teraz czasy są takie, że ze "świetlikiem" przy uchu po ulicach lepiej po zmroku nie paradować.
Tak naprawdę klapka Sony Ericsson K800i zaniepokoiła mnie czymś innym. Norka okropna ciekawie pisze blaszane wiatraczki.