Politycy często traktują dziennikarzy jak polityków, jak wroga i atakują w taki sposób, w jaki się atakuje polityków. Często używają argumentów w dyskusji "a, to TVN, to ja wiem, z czym to jest związane" albo " tak, tak, TVN, wy tak pokazujecie". Trudno się rozmawia z kimś takim. Nagle musisz się tłumaczyć, ale przecież nie ma, z czego się tłumaczyć. Z tego, że nie jestem wielbłądem?
Albo słyszę, że my mieliśmy "antypisostwo".
: Ale ja też tak mam,
PC World Komputer sprawdzam wiadomości w internecie…
To jesteś uzależniony (śmiech). Masz wszelkie objawy uzależnienia. Uzależnienie zaczyna się od tego, że zaczyna się dzień od internetu. Powinieneś się leczyć (śmiech) Nie czytasz gazet?
K. P. : Czytam, ale nie wszystkie. Ewentualnie czytam w supermarkecie (śmiech).
(Śmiech) Tak, w supermarkecie.
Sz. W. : Dobra, zostawmy już ten internet i uzależnienia.
Interaktywność - człowiek wchodzi i to on decyduje, co chce obejrzeć, kiedy chce obejrzeć, w każdej chwili może kliknąć i przełączyć. Nie wiem, ile lat to zajmie w Polsce przy tej infrastrukturze informatycznej, która wciąż kuleje i tak naprawdę Polska pod tym względem jest trzecim światem. Takie czasami odnoszę wrażenie, gdy patrzę na to, jak to funkcjonuje. A gazety internetowe? Mi się nie podoba nazwa gazeta. Norka okropna ciekawie pisze blaszane wiatraczki.